4 razy na inspekcji? To nic dziwnego! Jak pokazuje praktyka wielu rodziców odwiedza nas wielokrotnie. Z pierwszym, drugim, czy piątym dzieckiem 😉 Po pierwsze: Chcą zapewnić im maksymalne bezpieczeństwo w samochodzie. Po drugie: Zdają sobie sprawę z tego, że inspekcja lub dobór fotelika przez wykwalifikowanego sprzedawcę (np. takiego, którego szkoliliśmy my) to jedyny sposób na to aby mieć pewność, że dziecko podróżuje doskonale zabezpieczone. W rozmowie z uświadomionym rodzicem Michał Korejba rozmawia o inspekcjach fotelików.

Maria Żylińska: Dzień dobry, nazywam się Maria Żylińska.

Michał Korejba: Proszę o kilka słów dotyczących dzisiejszej inspekcji…

Maria Żylińska: To nie jest nasza pierwsza inspekcja. Przyjechaliśmy już po raz czwarty na tego typu imprezę. Jesteśmy świeżo po zakupie nowego fotelika dla starszej córki. Chcieliśmy upewnić się, że wszystko jest w porządku, że fotelik pasuje do samochodu i dziecko siedzi bezpiecznie. Niestety nie skorzystaliśmy z usługi doboru fotelika. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Poza drobną korektą wysokości zagłówka w zasadzie nie trzeba było niczego poprawiać, tak że jesteśmy bardzo zadowoleni.

Michał Korejba: Czyli to nie jest pierwsza inspekcja i rozumiem, że Państwa stan wiedzy powiększa się systematycznie przy każdej z nich. Poleciliby Państwo inspekcje użytkownikom fotelików?

Poprawnie dobrany do profilu kanapy, dobrze poprowadzone pasy bezpieczeństwa, to i inne detale sprawdzamy podczas inspekcji.

Poprawnie dobrany do profilu kanapy, dobrze poprowadzone pasy bezpieczeństwa, to i inne detale sprawdzamy podczas inspekcji.

Maria Żylińska: Zdecydowanie polecamy. Dowiedziałam się o stronie fotelik.info i o ludziach, którzy zajmują się tym tematem kiedy szukałam fotelika dla starszej córki z przedziału 9-18kg. Od tamtego momentu wiedzę na ten temat czerpię tylko z tej strony. Dodałam ją do obserwowanych stron na facebooku. Polecam innym i informuję zawsze wszystkich swoich znajomych, którzy mają dzieci i mogą być zainteresowani. Bardzo polecam.

Michał Korejba: Czy widziała już Pani blog Foteliki Pod Lupą?

Maria Żylińska: Tak, również korzystałam z tego serwisu. Może troszkę mniej niż fotelik.info. Również dodałam go na facebooku i również czerpię stamtąd wiedzę.

Michał Korejba: Przyjechali Państwo na 4 inspekcję. Foteliki wcześniej znajdowały się w innych samochodach i sprawdzali Państwo po prostu, czy pasują…

Maria Żylińska: U nas to była dość śmieszna sytuacja, ponieważ drugi fotelik dla naszego dziecka, ten z przedziału 9-18kg kupiliśmy nie mając samochodu. Czasami jeździliśmy z dziadkami dziecka, potrzebowaliśmy fotelika więc trudno nam było, bo wybieraliśmy fotelik w zasadzie nie posiadając samochodu. Od czsu do czasu korzystaliśmy z samochodu rodziców. Okazało się, że są problemy i fotelik nie jest kompatybilny z  takim modelem samochodu, pojawił się problem Buckle Crunch.

O Buckle Crunch dowiesz się więcej w moich poprzednich wpisach, w których obszernie opisuję ten temat. Po prostu skorzystaj z opcji wyszukiwania wpisując „Buckle Crunch” w wyszukiwarkę w prawym, górnym rogu ekranu!
Dostaliśmy informację i poradę jak to skorygować, jak poprawić sytuację, żeby dzieci podróżowały bezpiecznie. Dostaliśmy też instrukcje odnośnie montażu. Już za trzecim razem udało się fotelik zainstalować bezbłędnie.

Michał Korejba: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Maria Żylińska: Dziękuję serdecznie.

Pobierz plik w postaci mp3: Foteliki Pod Lupą – Inspekcja po raz czwarty