W 2013 roku krajem, który wiedzie prym w dziedzinie przewożenia starszych dzieci tyłem do kierunku jazdy wcale nie jest ani Szwecja gdzie je wynaleziono, ani – jak mogło by się wydawać Norwegia – rodzimy kraj BeSafe’a. Krajem tym są Stany Zjednoczone. Przyczyniło się do tego kilka historycznych powodów.

Pierwszym z nich było historyczne już przejęcie Volvo przez General Motors. Po przejęciu tego koncernu Amerykanie przetłumaczyli wszystkie prace naukowe, wszystkie dokonania Szwedów na język angielski i ze zdumieniem zobaczyli, że przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy jest wiodącym nurtem w Skandynawii. Postanowili to sprawdzić na większą skalę ponieważ Amerykanie w przeciwieństwie do Europejczyków potrafią liczyć swoje wydatki na system opieki zdrowotnej.

Volvo logo

Kiedy Volvo zostało przejęte przez koncern General Motors, Amerykanie przetłumaczyli prace naukowe Szwedów na język angielski i ze zdumieniem zobaczyli, że przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy jest wiodącym nurtem w Skandynawii.

Sytuacja ta zainteresowała również firmy ubezpieczeniowe, jak Państwo zapewne wiecie – w Stanach Zjednoczonych toczą się od czasu do czasu procesy o horrendalne sumy z powodu tego, że ktoś poślizgnął się na śliskiej powierzchni, albo oparzył się gorącą herbatą pijąc ją. A jakaż miała ona być? Herbata, którą lubię parzona jest wodą o temperaturze niemal 100*C. Co nie zmienia faktu, że ludzie w Stanach z powodu silnej pozycji prawników sądzą się o takie rzeczy. Proszę sobie wyobrazić zatem o jakie kwoty mogą sądzić się rodzice dziecka, które poniosło śmierć w kiepskim foteliku podczas zderzenia.

Firmy ubezpieczeniowe nie są zainteresowane wypłatą ubezpieczeń i z oszczędności dbają o poziom zdrowia publicznego. Krótko mówiąc – wolą zainwestować w edukację i popularyzację metody, która oszczędzi im ofiar  w postaci śmierci i ciężkich obrażeń. Dlatego też przy współpracy z rządem amerykańskim bardzo szybko przyjęto rozwiązania prawne i wdrożono przymus na producentach dostarczania fotelików, które dadzą się montować tyłem do kierunku jazdy. W tej chwili jest to absolutnie powszechny sposób przewożenia dzieci w USA.

Jeżeli chodzi o dostępność fotelików montowanych tyłem minimum do 18 kg w Stanach Zjednoczonych, to więcej niż moja opowieść powie Ci rzut oka na stronę internetową największej amerykańskiej sieci sklepów dziecięcych BabiesRUs. 131 pozycji na dzień 15 marca w ofercie. Nawet po odrzuceniu dubli – fotelików różniacych się tylko tapicerką wybór jest OGROMNY!!!

Dla łatwiejszej analizy oferty wskazanego sklepu dodam, że foteliki o których mowa, nazywane są tam „convertible” czyli „odwracalne”, bo dają się mocować zarówno tyłem (minimum do 18 kg), jak i przodem do kierunku jazdy (do niemal 32 kg z uprzężą). Pisałem już o przykładowych konstrukcjach we wpisie: http://foteliki-pod-lupa.pl/foteliki-tylem-2/foteliki-tylem-powyzej-13-kg-czesc-153/ 

Z tych samych powodów przemysł ubezpieczeniowy (świadomie nazywam to przemysłem) był zainteresowany tym by łożyć na edukację w tej dziedzinie. Tych kampanii społecznych, które edukowały amerykanów było kilka i były to kampanie kierowane zarówno do ludności anglojęzycznej jak i do mniejszości. Objęto nimi nawet takie kręgi jak Portorykańczyków czy Meksykanów, którzy emigrowali do Stanów Zjednoczonych. Dziś nie byłoby to nic dziwnego, natomiast robiono to w czasach, w których byli oni niewielką mniejszością dlatego, że już wówczas byli na utrzymaniu państwa i „obciążali” budżet.

Wypadki powodujące ciężkie obrażenia generowały wypływ ogromnych sum z kasy państwowej na opiekę zdrowotną nad tymi ludźmi. W niektórych stanach wdrożono rozdawanie fotelików ubogim rodzinom podczas inspekcji po to, żeby inwestując 300 dolarów uniknąć kosztów leczenia i hospitalizacji dzieci.

Pobierz plik w postaci mp3:

foteliki_pod_lupa_eksperta_foteliki_tylem (czesc_154)