„Chcemy aby jak najwięcej dzieci było przewożonych bezpiecznie.” – Hubert Wiśniewski i Katarzyna Lenart – BeSafe

Podczas trasy kampanii Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików 2014 spotkaliśmy się z Katarzyną Lenart i Hubertem Wiśniewskim z firmy „Marko” będącej wyłącznym importerem marki BeSafe w Polsce. Rozmawiali oni z Michałem Korejbą o bezpieczeństwie dzieci w samochodach i wyzwaniach jakie ma przed sobą polskie społeczeństwo w kontekście poprawnego użytkowania fotelików samochodowych oraz o tym w jaki sposób trasa Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików zmienia rzeczywistość. BeSafe jest  sponsorem strategicznym kampanii.

MK: Powiedzcie w jaki sposób marka BeSafe włączyła się w Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików?

Hubert Wiśniewski: Jesteśmy kolejny raz z kampanią Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików, tym razem jako sponsor strategiczny. Dlatego, że chcemy dotrzeć do rodziców jak najbliżej i dlatego, żeby zobaczyć co się dzieje na rynku i na drodze. Chcemy sprawdzić, czy rodzice tak naprawdę potrafią montować foteliki, czy też dalej jest coś do zrobienia.

MK: Jakie błędy najczęściej spotykacie kiedy jesteście na inspekcjach? Co widzicie w samochodach i z czym rodzice przyjeżdżają na inspekcje?

HW: Bałagan. Numer jeden to bałagan. Ostatnio na inspekcji zobaczyłem, że obok fotelika leży długopis. Nie muszę mówić jaką krzywdę może wyrządzić taki długopis w razie wypadku. Druga sprawa to foteliki za słabo zamontowane do kanap samochodów, nie są one dociągnięte i w większości są luźne. Po trzecie – czasami rodzice kupują foteliki używane, nie mające kompletu pasów, dorabiając różne rzeczy. Widzieliśmy na inspekcjach takie fikołki, że nawet ciężko to opisać. Zamiast pasa dorobienie czegoś z drutu do ogrodzenia. Nie popieramy. Apelujemy do rodziców, żeby nawet jeśli mają niekompletny fotelik, jednak skonsultować się z producentem, dystrybutorem, znaleźć instrukcję i zobaczyć jak należy poprawnie zmontować taki fotelik.

Solo Kielce dostarczyło samochody marki Subaru na Targi Czas Dziecka - w modelu XV Hubert Wiśniewski z Marko (BeSafe)

Hubert Wiśniewski – firma Marko (importer BeSafe) – Targi Czas Dziecka 2014

MK: W jaki sposób BeSafe pomaga rodzicom, którzy próbują się skontaktować i mają jakąś wadę, usterkę albo ewentualnie chcą się czegoś dowiedzieć?

HW: Po pierwsze jest to kontakt z nami, z przedstawicielem w Polsce, firmą Marko. Kontakt telefoniczny i e-mailowy. Zawsze oddzwaniamy lub odpisujemy. My rekomendujemy – jeżeli coś dzieje się z fotelikiem, należy wysłać go do nas. Niech nikt, broń Boże nic samodzielnie nie naprawia. Tu chodzi o bezpieczeństwo naszych dzieci. To nie jest tak, że możemy zastąpić jeden plastik drugim, bądź jedną śrubkę – drugą. Te elementy są na tyle ważne, że trzeba używać oryginalnych.

MK: Kiedy towarzyszycie inspektorom, jak oceniacie ich pracę? Co widzicie i w jaki sposób polecilibyście rodzicom uczestnictwo w takiej imprezie?

HW: Powiem od razu, poleciłbym w 100%. Współpracujemy z inspekcjami również dlatego, że bywałem wcześniej na inspekcjach, kiedy nie byliśmy jeszcze ich sponsorem i co najbardziej lubię, to jest szczerość inspektorów. Tutaj nie ma taryfy ulgowej. Jeżeli ktoś ma źle zapięty fotelik, to się mu to mówi. Kilka tygodni temu na jedną z inspekcji przyjechała Pani, która miała fotelik zamontowany na przednim siedzeniu w samochodzie. Czasami ciężko jest powiedzieć takiej osobie, żeby jednak przełożyła fotelik do tyłu, ponieważ rodzic chce być bliżej dziecka… Znamy podobne historie. Tu była krótka piłka – „Proszę Pani ten fotelik montujemy z tyłu” i koniec. Wspomniana przeze mnie kobieta nie miała żadnej taryfy ulgowej, fotelik od razu przemaszerował do tyłu. Na początku oczywiście było „Dlaczego?”, pytania były różne natomiast chwila wyjaśnienia przez inspektora i kobieta powiedziała: „Rzeczywiście, źle robiłam, teraz będę przewozić dziecko z tyłu”.

Katarzyna Lenart (z lewej) w trakcie Ogólnopolskich Inspekcji Fotelików w Krakowie

Katarzyna Lenart – firma Marko (importer BeSafe) (z lewej) w trakcie Ogólnopolskich Inspekcji Fotelików w Krakowie

MK: Zawsze zdarza się tak z rodzicami, że przyjeżdżają z jakimś określonym nastawieniem, a później okazuje się, że konfrontują się z rzeczywistą wiedzą i pewne swoje postawy zmieniają. Jak to oceniasz?

HW: Tak, stuprocentowo masz rację. Między innymi też od tego jesteśmy, żeby zauważać zmiany. Obserwujemy wzrost obecności foteli montowanych tyłem do kierunku jazdy i to jest bardzo dobry temat do rozmowy z rodzicami, ponieważ oni zawsze znajdą „sto tysięcy” różnych powodów do tego, żeby przewozić dziecko przodem i rozmowa zaczyna się najczęściej od takich argumentów, że dziecko nie widzi drogi… Oczywiście dziecko musi widzieć drogę, bo dziecko kieruje, dziecko nie widzi nas i tak dalej. Jest naprawdę wiele, wiele różnych sytuacji, natomiast chwila wyjaśnienia, poświęcenie rodzicowi kilku minut powinno wystarczyć. Jest to wiedza, którą my posiadamy, ale może po prostu oni tego nie wiedzą, nie doczytali, czy sprzedawca w sklepie nie chciał poświęcić im więcej czasu, różne są sytuacje. Bardzo często jest tak, że rodzic po chwili spędzonej z nami widzi, że jednak warto przewozić dziecko tyłem i uczestnictwo w inspekcjach uznajemy za duży plus. Widzimy wzrost, naprawdę jest coraz więcej fotelików montowanych tyłem i kilka inspekcji temu nawet mnie zaskoczyła ilość tych fotelików, ilość BeSafe’ów.

BeSafe prezentuje foteliki na Targach Czas Dziecka 2014

BeSafe promuje przewożenie dzieci tyłem do kierunku jazdy tak długo, jak to jest możliwe. Tak jest 5 x bezpieczniej!

MK: Mówicie, że tyłem jest 5 x bezpieczniej, dlaczego promujecie ten właśnie sposób przewożenia dzieci? (www.besafe-5xbezpieczniej.pl)

HW: Promujemy z tego powodu, o którym powiedziałeś – chcemy żeby dzieci były przewożone w bezpieczniejszy sposób. To jest tylko fizyka i matematyka. Przy zderzeniu, kiedy dziecko jest przewożone tyłem do kierunku jazdy przeciążenia na szyi są 5 x mniejsze. To prosta sprawa. Wrócę do tego co mówiłem na temat rozmowy z rodzicami, tłumaczenia im dlaczego jest bezpieczniej. Wystarczy tylko pokazać wyliczenia, suche fakty i wtedy jest nagle takie „wow, nie wiedziałem o tym”. Teraz wiesz, tak? To jest właśnie ten plus, że byłaś, byłeś na tych inspekcjach, bo na inspekcjach też nie jest tylko tak, że rodzic przyjeżdża i my mówimy „Masz źle zainstalowany fotelik, my Ci go zamontujemy, dziękuję i do widzenia”. Tak nie jest. Inspekcje to rozmowa z rodzicem. My mówimy mu dlaczego tak jest, poza tym to nie jest tylko fotelik. My mówimy rodzicom jak prawidłowo zapinać pasy, gdzie umieścić fotelik w samochodzie, to co jest bardzo ważne.

besafe_inspekcje_6

BeSafe jest sponsorem strategicznym kampanii Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików 2014

MK: Inspekcje fotelików to nie jest impreza masowa, my zwykle jedną inspekcję przeprowadzamy około 20 minut, czasami zdarza się dłużej. Tych rodziców w poprzednich latach było nieco mniej. W tym roku rozrośliśmy się o połowę. Już w tym momencie, w połowie trasy mamy o połowę więcej przeprowadzonych inspekcji, ponad 400, dzisiaj przekroczymy 500 inspekcji. Fotelik.info i Ogólnopolskie Inspekcje Fotelików planują dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców i razem wpływać na bezpieczeństwo dzieci na polskich drogach, jak widzicie współpracę z nami w przyszłych latach?

Katarzyna Lenart: Jak najbardziej widzimy współpracę z Ogólnopolskimi Inspekcjami Fotelików w przyszłym roku z tego względu, że chcemy doprowadzić do tego, aby jak najwięcej dzieci było przewożonych bezpiecznie. Dzięki wsparciu merytorycznemu fotelik.info dbamy o to, aby każdy samochód, który przyjedzie na taką inspekcję wyjechał z dobrze zamontowanym fotelikiem i na tym nam, jako marce BeSafe zależy najbardziej promując przede wszystkim to, aby przewozić dziecko jak najbezpieczniej czyli tyłem do kierunku jazdy.

MK: Proszę Was jeszcze na koniec o to, żebyście zachęcili tych, którzy nie byli jeszcze na Ogólnopolskich Inspekcjach Fotelików do tego, żeby przyjechali, spotkali się z nami na trasie tegorocznej kampanii, jesteśmy jeszcze w 4 miastach w Polsce, będziemy w Toruniu, w Katowicach, w Gdańsku i w Warszawie na finałowym spotkaniu z Ogólnpolskimi Inspekcjami Fotelików. Dodatkowo na facebooku można wciąż głosować na miasto, które będzie gościło jeden z przystanków trasy.

KL: Serdecznie zachęcamy do udziału w Ogólnopolskich Inspekcjach Fotelików z tego względu, że rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że rodzice często nie zdają sobie sprawy z tego, że większość fotelików jest montowana nieprawidłowo. Zachęcamy do tego, żeby przyjechać i przekonać się jak powinien być poprawnie zamontowany fotelik.

HW: Zachęcam do poszukania na Google’u strony Inspekcje Fotelików, tam macie fajną zakładkę z listą miast, wybierzcie miasto, które jest jak najbliżej Was i podjedźcie. Czy to będzie 10 km czy 100, to naprawdę warto. Czasami ludzi przyjeżdżają po 50-60 km po to tylko, żeby sprawdzić fotelik i uwierzcie mi, że było bardzo dużo osób, które wierzyło w super instalację, natomiast była ona kompletnie źle zrobiona.

MK: I ja zachęcam Państwa do uczestnictwa w Ogólnopolskich Inspekcjach Fotelików. Spotkajmy się w jeszcze pozostałych na trasie miastach. Dziękuję bardzo za rozmowę – Katarzyna Lenart i Hubert Wiśniewski, BeSafe.

KL, HW: Dzięki wielkie!

Pobierz plik w postaci mp3: Ogolnopolskie_Inspekcje_Fotelikow_wywiad_BeSafe_sponsor_strategiczny_kampanii