Dziś gościem bloga jest znany polski dziennikarz i publicysta, gwiazda Czterech Pór Roku i Lata z Radiem. Roman Czejarek, bo o nim mowa, korzystał z naszych usług doboru fotelików. Poznaliśmy się kilka lat temu pracując razem na trasie kampanii Zapnij Pasy – Włącz Myślenie. Ostatnio zaś spotkaliśmy się w sobotę 11.05.2013 na warszawskim Bemowie, gdzie odbywał się piknik z okazji Europejskiego Dnia Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego zorganizowany przez Automobilklub Polski na którym prowadziliśmy Inspekcje Fotelików.

Mojej rozmowy z Romanem Czejarkiem na płycie poślizgowej Akademi Jazdy OPEL mogli wysłuchać uczestnicy sobotniego pikniku motoryzacyjnego. Niestety nie była nagrywana. Zapraszam Was jednak do lektury i przesłuchania wywiadu przeprowadzonego przez mojego asystenta Michała .

Inspekcje Fotelików Bemowo

Roman Czejarek w rozmowie z Pawłem Kurpiewskim i ekipą Inspekcji Fotelików. Płyta poślizgowa Akademi Jazdy OPEL na Lotnisku Warszawa-Bemowo.

Michał Korejba: Prosiłbym o przedstawienie się.

Roman Czejarek: Nazywam się Roman Czejarek, jestem dziennikarzem Polskiego Radia.

Michał Korejba: Prosimy o kilka słów na temat dzisiejszej imprezy…

Roman Czejarek: Imprezy, czy fotelików? Tak z ciekawości pytam, bo akurat z fotelikami mam własne doświadczenia 🙂

Ta impreza, to jest taki piknik zrobiony z myślą o tych, którzy jeżdżą nie tylko samochodami, ale również rowerami. To jest piknik, który ma promować bezpieczeństwo poruszania się po drogach.

Stoimy teraz w miejscu, gdzie znajduje się płyta poślizgowa. Na początku bardzo mało osób ustawiało się w tej kolejce. Teraz stoi kolejka, która ho ho ho! – myślę, że jeszcze długo będzie się ciągnęła. Jest to miejsce gdzie można siedząc za kierownicą (wraz z instruktorem)  wjechać na płytę poślizgową i zobaczyć, jak zachowuje się nasz samochód na zwykłej, normalnej drodze po ulewnym deszczu. To się może zdarzyć każdemu z nas.  Możemy się nauczyć tego jak reagować w takiej sytuacji.

Roman Czejarek jest dziennikarzem Programu I Polskiego Radia, przez wiele lat prowadził Lato z Radiem, obecnie można go usłyszeć w audycji Cztery Pory Roku.

Roman Czejarek jest dziennikarzem Programu I Polskiego Radia, przez wiele lat prowadził Lato z Radiem, obecnie można go usłyszeć w audycji Cztery Pory Roku.

Możemy odwiedzić też miejsca, w których możemy przejechać się w alko-goglach. To jest taki sposób na bezpieczne sprawdzenie, co może dziać się z nami gdybyśmy mieli zamiar prowadzić samochód pod wpływem alkoholu.

Są takie osoby, które mówią „Mnie jeden kieliszek nie zaszkodzi, ważę 100kg, nie raz już wypiłem”, „mała seteczka, czy 50-tka i będzie dobrze”, albo „dwa piwka jeszcze nie zaszkodziły”. Nam się wydaje, że nic się nie stało… To nieprawda. Można usiąść w tym symulatorze, założyć takie alko-gogle, ustawić promil alkoholu w naszej krwi i zobaczyć co się dzieje. Jak reaguje nasz organizm. Nagle okaże się, że coś co wydawało się bajecznie proste, jest koszmarnie trudne i choć niby jesteśmy dobrym kierowcą, to rozkładamy się na najprostszej rzeczy. Jest to rzecz bardzo dająca  do myślenia.

Podobnie jest z symulatorem dachowania, który pokazuje co dzieje się kiedy samochód obraca się wokół własnej osi podczas wypadku. Częstym błędem popełnianym przez ludzi jest to, że twierdzą „jestem zapięty/zapięta w pasy, wszystko jest ok”, natomiast obok na siedzeniu leży telefon komórkowy, laptop, smartfon, bo przecież teraz wielu z nas ma takie telefony.  W czasie wypadku to coś obraca się razem z nami, po czym leci przez całą kabinę. Wyobraźmy sobie, że samochód porusza się z prędkością 50-60 kilometrów na godzinę (nie musi wcale szybciej), a to elektroniczne urządzenie z olbrzymią siłą przy tej prędkości wali nas w głowę. To może być śmiertelne uderzenie.

Symulator dachowania pokazuje jak ważne są czasami takie drobiazgi, które mogą zadecydować o naszym życiu.

 

inspekcje-fotelikow-Bemowo-2013-0036

Symulator dachowania, piknik Warszawa-Bemowo 11.05.2013

inspekcje-fotelikow-Bemowo-2013-0050

Symulator dachowania pokazuje co dzieje się kiedy samochód obraca się wokół własnej osi podczas wypadku.

Takich atrakcji jest tutaj o wiele więcej. Rowery, znakowanie i możliwość sprawdzenia się w egzaminie na prawo jazdy. Nowe egzaminy, nowe pytania, nowy sposób przechodzenia tego testu. Zdawalność spadła znacznie. Tu można sprawdzić na własnej skórze jak to jest. Zauważyłem, że przychodzą tu nie tylko nowe osoby, czyli Ci młodzi, którzy nie mają jeszcze prawa jazdy. Przychodzą też Ci starsi. Czasami w domu jest tak, że ta młoda osoba nie może zdać i mąż mówi: „No kochanie! Ja zdałem bez problemu!” A małżonka mówi: „Tak? Spróbowałbyś według nowych przepisów to zobaczyłbyś, że się nie da!” I dzisiaj była tu właśnie taka małżonka, która przyprowadziła męża posiadającego prawo jazdy od dwudziestu lat i co?

Michał Korejba: Nie zdał?

Roman Czejarek: I by nie zdał.

Roman Czejarek: Ja przed spotkaniem z Wami sądziłem, że wiem o doborze fotelików wszystko, wydawało mi się to banalne…

marek plona i roman czejarek wlacz myslenie

Marek Plona i Roman Czejarek na trasie Lata z Radiem i kampani Zapnij Pasy – Włącz Myślenie

Michał Korejba: Apropos fotelików, bo z tego co wiem to ma Pan osobiste doświadczenia związane z fotelik.info.

Roman Czejarek: Mam i to bardzo dobre, i przyznaję, że dużo mnie to nauczyło. Jestem tatusiem w trzyletniego szkraba, a drugie dziecko w drodze – we wrześniu pojawi się na świecie, więc lada moment będę kupował kolejny fotelik.

Ja przed spotkaniem z Wami [red: 2 lata temu] sądziłem, że wiem o doborze fotelików wszystko, wydawało mi się to banalne, że jest to kwestia ceny. Stać mnie na fotelik za 600zł kupuję za 600zł. Zarobiłem trochę więcej, kupuję za 1000zł. Może nie kupię tego za 2000zł dedykowanego do mojego modelu samochodu, bo to firmowy, markowy, strasznie drogi, natomiast sądziłem, że jest to kwestia ceny. Okazało się, że „guzik prawda”, że jest to kwestia dopasowania do dziecka, do modelu samochodu i nagle kiedy miałem możliwość (a przyjechałem własnym samochodem) przymierzenia różnych fotelików okazało się, że ten, który chciałem kupić kompletnie do mojego samochodu nie pasuje.

Naiwnie sądziłem, że kiedy kupię fotelik dość drogi, bo odłożyłem na niego pieniądze i stać mnie na to (jestem szczęśliwy tatą, który Bogu dzięki jest jeszcze w takiej dobrej sytuacji, że może taki fotelik kupić) wydałbym niepotrzebnie pieniądze na fotelik, z którego wcale nie byłoby radości. Przy okazji jeszcze niszczyłby tapicerkę w samochodzie, bo nie pasował zupełnie. Dopasowałem fotelik, dużo lepszy, o połowę tańszy, w którym dziecko do dzisiaj jeździ, jest bezpiecznie i wszystko ok.

Prosta rzecz, pół godziny rozmowy z ekspertem i przymierzenie różnych fotelików dało mi naprawdę dużo do myślenia. Niby takie banalne, takie proste… Polecam każdemu!

Prywatnie jest ojcem 3 letniego malucha i spodziewa się kolejnego dziecka.

Prywatnie jest ojcem 3 letniego malucha i spodziewa się kolejnego dziecka. Już wkrótce szykuje się kolejny zakup fotelika!

Michał Korejba: Poleca Pan Inspekcje Fotelików, które również są obecne na dzisiejszym pikniku, czy miał Pan okazję odwiedzić nasze stoisko?

Roman Czejarek: Byłem, ale tylko przez moment, przyznaję, z uwagi na dużą ilość zajęć.

Chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz – te wszystkie modne podkładki pod pupy, które się kupuje w supermarketach często tylko po to, żeby rodzic miał złudne poczucie bezpieczeństwa. Polecam rozmowę z ekspertem po to, żeby przekonać się, że nie każdy fotelik i nie każda podkładka jest bezpieczna.

Czasami kupujemy coś co owszem, formalnie jest w porządku, kiedy zatrzyma nas Policja. Owszem punktów karnych i mandatu nie dostaniemy, bo dziecko niby jest bezpieczne. Ale to jest tylko niby. Więc lepiej porozmawiać z fachowcem. Na bezpieczeństwie nie powinno się oszczędzać, zwłaszcza, że tutaj nie chodzi o pieniądze. Tu chodzi przede wszystkim o wiedzę.

Michał Korejba: Dziękuję bardzo za rozmowę.

Roman Czejarek: Proszę bardzo.

Pobierz plik w postaci mp3: Foteliki Pod Lupą – Roman Czejarek