29 stycznia wraz z TVN24 nagraliśmy ekranizację artykułu „Zimowa kurtka i pasy bezpieczeństwa, jak nie stracić wątroby i śledziony”. Materiał, podobnie jak jego pierwowzór na naszym blogu, odbił się szerokim echem w środowisku motoryzacyjnym, ale nam odbił się… czkawką. Sposób przedstawienia problemu, skróty, cięcia i montaż pod presją uzyskania materiału o założonej długości 2:09 wprowadziły dezinformację. W związku z tym publikujemy sprostowanie.

Prezentowany na blogu artykuł dotyczący zapinania pasów bezpieczeństwa na odzież zimową ma charakter popularnonaukowy. Zatytułowanie go „Eksperyment Życie” ma na celu zwrócenie uwagi na pewien problem i w dość przewrotny sposób mówi o tym jak wielu z nas każdego dnia przeprowadza taki eksperyment na samych sobie. Prezentowane w ekranizacji „metody badawcze” to w rzeczywistości prosty i możliwy do użycia przez każdego sposób na sprawdzenie poprawności zapięcia pasa bezpieczeństwa, a nie wynik studiów i prac nad problemem 🙂

W 1:14 zabrakło słowa „jeżeli” i całego zdania poprzedzającego. Tekst wypowiedziany przez Pawła Kurpiewskiego w całości brzmiał następująco: Jeśli nie masz pirotechnicznych napinaczy lub jeżeli napinacz pirotechniczny nie poradzi sobie z tym luzem, to mamy gwarantowane obrażenia wątroby i śledziony podczas zderzenia. Jest to pozornie drobne cięcie na montażu, które całkowicie zmienia sens wypowiedzi eksperta.

Nie wszyscy użytkownicy samochodów posiadają pirotechniczne napinacze pasów bezpieczeństwa. W nagraniu poprzez cięcia na etapie montażu zostało to przedstawione w taki sposób, jakby każdy poruszający się po drodze samochód dysponował tego typu urządzeniami. Jest to założenie błędne i winno być sprostowane. W artykule na blogu wyraźnie napisaliśmy: Nawet jeśli Twoje auto, tak jak moje, ma takie napinacze pasów, to zostaw je na luzy, które powstaną przypadkowo w toku zderzenia, a nie zadawaj pirotechnicznym napinaczom tak trudnego zadania(…). Również w nagraniu mówimy wyraźnie w trybie przypuszczającym.

Kliknij na zdjęcie aby przejść do odtwarzacza wideo i zapoznać się z materiałem zrealizowanym we współpracy z TVN24

Kliknij na zdjęcie aby przejść do odtwarzacza wideo i zapoznać się z materiałem zrealizowanym we współpracy z TVN24

Opinia Pana Tadeusza Diupero dołączona na końcu materiału jako kontrapunkt jest opinią całkowicie odosobnioną. Nie zgadzamy się z nią i w żaden sposób się pod nią nie podpisujemy. Rzekome „energochłonne właściwości kurtki i warstwy tuszy” nie są na tyle duże, by zniwelować wzrost energii kinetycznej  wynikający ze zwiększonej odległości między ciałem, a pasem bezpieczeństwa. Zwrócimy się bezpośrednio do Pana Diupero z prośbą o wyjaśnienie swojego stanowiska i nie będziemy tej dyskusji prowadzić publicznie.

No i na koniec „deser”… 😉

Wspomniany na końcu nagrania, śmiertelnie niebezpieczny dla kobiet w ciąży przepis, który mówi o tym, że mogą one podróżować bez zapiętych pasów bezpieczeństwa jest naszym zdaniem puentą nie tyle chybioną co niestosowną. Podobno i tu o kształcie materiału zadecydował montażysta, bo redaktor prowadzący posiadał wg deklaracji stosowną wiedzę. Świadome mamy wiedzą, że tylko pas bezpieczeństwa w trakcie zderzenia jest w stanie uchronić je od poważnych obrażeń i śmierci. Ale to zupełnie oddzielny temat. Zapraszamy do zapoznania się ze stroną internetową kampanii „Ciąża i pasy”.

Dziękujemy TVN24 za zainteresowanie naszym tematem. Szkoda, że nie obyło się bez nieścisłości. Dziękujemy też za deklarację zajęcia sie osobno i rzetelnie tematem kobiet w ciąży i pasów.

ikona sprostowanie tvn24

A to już Michał „na wesoło” o sprostowaniu Pawła Kurpiewskiego