Dziś zajmiemy się tematem tego jak domagać się skutecznie wypłaty ubezpieczenia za fotelik. Temat, który podrzucili nasi czytelnicy. Jakby się mogło  wydawać – jest to proste. „Miałem wypadek lub stłuczkę, więc należy mi się odszkodowanie.”

Na zdjęciu zderzenie dwóch samochodów

Czy możesz zaufać swojemu ubezpieczycielowi w przypadku stłuczki?

O problemach z ubezpieczycielami i oraz o ich prawdziwym obliczu i prawdziwym obliczu ich oferty dowiadujemy się zazwyczaj dopiero wtedy, kiedy doszło do wypadku lub stłuczki. Wszystkim naszym czytelnikom i słuchaczom radzimy dokładnie czytać umowę, którą podpisują. Może się bowiem okazać, że w naszej umowie, tak zwanym „małym druczkiem” mogą być zapisane wyjątki. Wtedy nasze ruchomości – czyli rzeczy znajdujące się wewnątrz pojazdu, w jego bagażniku, czy przestrzeni pasażerskiej mogą być nieobjęte owym ubezpieczeniem. Szczególnie bacznie przyglądajmy się temu podpisując umowy z ubezpieczycielami  nowymi, pojawiającymi się na rynku z bardzo korzystną ofertą. Bardzo korzystną, to znaczy bardzo tanią. O jej prawdziwych wadach i zaletach możemy się przekonać dopiero wtedy, kiedy musimy skorzystać z reasekuracji.

Drodzy sprzedawcy, jeśli będziecie mieli kiedykolwiek przypadek takiego klienta, który ma kłopoty z wypłatą ubezpieczenia i którego ubezpieczyciel neguje zasadność wymiany fotelika na nowy to odsyłajcie ich do fotelik.info. Wykonujemy ekspertyzy powypadkowe dla rodziców, którzy mają taki problem. Na podstawie wywiadu/ankiety, który jest dostępny na stronie ekspertyzy.fotelik.info wydawane jest orzeczenie bazujące również na protokołach z miejsca wypadku sporządzonych przez policję i służby medyczne. Po analizie obrażeń i obejrzeniu zdjęć z miejsca wypadku, zdjęć samochodów, które biorą udział w kolizji oraz zdjęć fotelików wydawane orzeczenie dotyczące zasadności wymiany fotelika na nowy. Koszt tej usługi waha się od 50-150 zł i jest to dużo tańsze rozwiązanie, niż walka z ubezpieczycielem lub zakup nowego fotelika na własną rękę.

Zwrócę jednak uwagę szanownym słuchaczom jak i ubezpieczycielom, że z natury rzeczy fotelik jest urządzeniem jednorazowym i nawet bez szczególnej analizy i ekspertyzy winien podlegać wymianie, podobnie jak podlegają jej pasy bezpieczeństwa,  ich zwijacze pirotechniczne, napinacze oraz poduszki powietrzne. W tym przypadku nikt nie przeprowadza analizy zasadności ich wymiany. Służymy jednak radą, pomocą i taką bezpłatną ekspertyzą jeżeli ktokolwiek z naszych czytelników i słuchaczy będzie nią zainteresowany.

O ekspertyzach powypadkowych