Przez wiele, wiele lat uczyłem Was i mówiłem homologacja i atest nie zapewniają bezpieczeństwa dziecku w samochodzie. Homologacja to bardzo niskie kryteria i bardzo niskie wymagania postawione fotelikom. Uwaga, uwaga, być może już bardzo niedługo się to zmieni.

Ze wstępnych informacji – na 13 lutego 2014 roku zaplanowane jest wydanie siódmej serii poprawek do regulaminu ECE R44/04. To według tego regulaminu homologowane są foteliki samochodowe dla dzieci. Siódma seria poprawek wniesie do homologacji fotelików know-how, które od wielu lat funkcjonuje w laboratoriach testowych, w których testują swoje foteliki najlepsi producenci.

Być może już bardzo niedługo foteliki samochodowe dla dzieci w ramach homologacji ECE R44/04 będą obowiązkowo poddawane testom zderzenia bocznego. Być może jeszcze za naszego życia doczekamy się, że w testach tych, będą używane najnowsze manekiny serii Q. Być może (a nawet na pewno) w tej siódmej serii poprawek, której wydanie zapowiedziane jest wstępnie na 13 lutego, znajdziemy też wnioski i zalecenia do testowania, które wynikają z testów UTAC. Testy te w tamtym roku wstrząsnęły opinią publiczną i rynkiem fotelików samochodowych dla dzieci.

Nowoczesne manekiny z serii Q

Nowoczesne manekiny z serii Q

Od ogłoszenia poprawek będzie czas na to, aby producenci fotelików dostosowali swoje wyroby do zmieniających się wymagań. W tym czasie wciąż będziemy mieli na rynku foteliki testowane według normy ECE R44/04 z szóstą serią poprawek, która tradycyjnie podlega krytyce i możemy o niej powiedzieć, że nie gwarantuje bezpieczeństwa dziecku w samochodzie.

Już niebawem na rynku znajdziemy foteliki testowane według normy ECE R129 zwanej też I-Size, która stawia bardzo wysokie kryteria testów w stosunku do obecnie panujących. Kryteria te są bardzo podobne do najnowszej serii poprawek w standardowej homologacji ECE. Miało być łatwiej…

Norma homologacyjna ECE R129 zwana I-Size. Za kryterium kategoryzowania fotelików przyjmuje wzrost dziecka.

Norma homologacyjna ECE R129 zwana I-Size. Za kryterium kategoryzowania fotelików przyjmuje wzrost dziecka.

Aż 3 różne normy, w tym jedna (I-Size), która przedefiniowuje sposób kategoryzowania fotelików i przestaje używać kategorii wagowych i odnosi się po prostu do wzrostu dziecka. Dziwnie się z tym czuję, dlatego że krytykowałem tą normę homologacyjną od wielu lat. Od wielu też lat mieliśmy doświadczenie, że rynek i wiodący producenci wyprzedzali normy homologacyjne o niebo, o miliony lat świetlnych, bo tak można porównać pomiary wykonywane podczas testów zderzeniowych z wykorzystaniem manekinów serii P w stosunku do manekinów serii Q.

Homologacja ECE R44/04 w wersji siódmej będzie zdecydowanie różnić się od swoich poprzedniczek

Homologacja ECE R44/04 w wersji siódmej będzie zdecydowanie różnić się od swoich poprzedniczek

O miliony lat świetlnych, dlatego że mieliśmy normę homologacyjną, która pozwalała dopuścić do użytkowania foteliki, które kompletnie nie gwarantowały żadnej ochrony w sytuacji zderzenia bocznego, kiedy owo zderzenie boczne było zabójcą nr 1 dla dzieci w fotelikach, które były ofiarami wypadków samochodowych. I oto już niebawem prawodawstwo dogoni rynek. Oczywiście rynek, inżynierowie i laboratoria bardzo szybko uciekną normom homologacyjnym i podwyższą kryteria tym, których foteliki będą testowane.

Jest mi niezmiernie miło zauważyć, że już niebawem (ale nie od 13 lutego na kiedy to zaplanowane jest opublikowanie nowej serii poprawek do regulaminu ECE R44/04) foteliki w Europie i w Polsce będą średnio dużo bardziej bezpieczne niż jest to obecnie.

Pobierz plik w postaci mp3: Foteliki Pod Lupa – ECE R44.04