Gazeta Wyborcza o absurdalnym projekcie rządu: „135 cm to śmiertelnie niebezpieczny pomysł”

Kolejna publikacja dotycząca rządowego planu zmiany dobrych przepisów na złe przepisy pojawiła się w Gazecie Wyborczej. Z Pawłem Kurpiewskim skontaktował się wydawca portalu prosząc o komentarz w tej sprawie. Przesłaliśmy oficjalne pismo, w którym ekspert tłumaczy problem.

To już kolejna publikacja dotycząca tego tematu w ciągu kilkunastu ostatnich godzin. Sprawa jest poważna, bo dotyczy zdrowia i życia najmłodszych. Zapoznajcie się z  artykułem na gazeta.pl oraz przeczytajcie poniżej pełny tekst naszego oświadczenia.

wyborcz

Gazeta Wyborcza pisze o planowanych zmianach w ustawie Prawo o Ruchu Drogowym

Kryterium wzrostu obniżone do 135 cm i jazda bez fotelika – skrajnie niebezpieczne dla dzieci

Oficjalne oświadczenie ekspertów ws. przyjętego przez Rada Ministrów projektu zmian w Ustawie Prawo o ruchu drogowym przyjętego przez rząd

 Proponowany i przyjęty przez Radę Ministrów projekt zmian Ustawy zawiera kilka niebezpiecznych błędów merytorycznych. Zrobimy wszystko, by nie dopuścić do wdrożenia go w obecnej formie.

Dwie z przedstawionych propozycji zmian przepisów oceniane są jako skrajnie niebezpieczne dla zdrowia i życia dzieci.

Obniżenie kryterium wzrostu dzieci przewożonych w fotelikach ze 150 do 135 cm naraża je na obrażenia głowy wskutek odebrania im ochrony bocznej oraz urazy klatki piersiowej i narządów wewnętrznych znajdujących się w podbrzuszu i jamie brzusznej wynikające z nieprawidłowego przebiegu pasa bezpieczeństwa. Pas samochodowy zaprojektowany jest dla osób dorosłych i nie da się nim właściwie zabezpieczyć dzieci. Znajduje to potwierdzenie w danych naukowych od kilkudziesięciu lat.

Przepis zezwalający na przewożenie trzeciego dziecka, w przypadku trzech fotelików w jednym aucie, zabezpieczonego tylko pasami bezpieczeństwa, jest niedopuszczalny. To prawda, że przewożenie w jednym samochodzie większej liczby osób może być problemem. Należy jednak szukać rozwiązań, które umożliwią dzieciom bezpieczne podróżowanie (co technicznie jest możliwe), a nie będą legalizować działań zagrażających ich życiu i zdrowiu.

Właściwy sposób zabezpieczenia dziecka w samochodzie to przewożenie go w foteliku z wysokimi wynikami w niezależnych testach zderzeniowych, który został ponadto prawidłowo dobrany do dziecka i do samochodu oraz bezbłędnie użyty.

Inspekcje Fotelików pokazują, że niemal 95% dzieci w Polsce jest przewożonych nieprawidłowo. A co wobec tego faktu proponuje rząd? Proponuje zwolnienie z obowiązku jazdy w foteliku dzieci wyższych niż 135 cm lub będących trzecim dzieckiem w samochodzie, co problem pogłębia, a nie rozwiązuje.

Zmiany tłumaczone są koniecznością wdrożenia  przepisów Unii Europejskiej. W tym przypadku oznacza to jednak wykonanie kroku do tyłu i rezygnację z dobrego prawa i wyznaczonych przez niego standardów wyższych niż europejskie.

Proponowane zmiany oceniane są jako groteskowe przez wielu zwykłych rodziców i określane jako niebezpieczne przez ekspertów. Na szczęście nie są to jednak przepisy, które wchodzą w życie. Przed nimi wieloetapowy proces legislacyjny.

Jest więc szansa i czas na to, by wprowadzeniu szkodliwych zmian zapobiec. Zrobimy wszystko,co w naszej mocy, by to uczynić. Do współpracy w tym przedsięwzięciu zaproszony został również szereg instytucji.